żyć jak światTekst jest transkrypcją filmu: Czy chrześcijanin może żyć jak świat?

Jeśli próbujesz żyć tak bardzo jak zagubiony świat, jak to tylko możliwe…

Niedawno słyszałem, że niektórzy ludzie z tego kościoła opublikowali w mediach społecznościowych swój udział na imprezie, podczas której obnosili się z napojami alkoholowymi. Jednym z powodów, dla którego zrobili to była chęć pokazania ludziom niezbawionym, że stając się chrześcijanami nie muszą porzucać rzeczy takich jak: alkohol, imprezy itp.

Powiem wam, że jeśli próbujecie żyć w sposób podobny do nich, aby pokazać że zostając chrześcijaninem można być blisko granicy, że można żyć jak świat to również jak i ten świat możecie zostać zagubieni. Chodzi mi o to, że jeśli bierzecie udział w tych samych rzeczach i nie będziecie ganić ciemności; to tak samo nie będziecie mogli lśnić. Ludzie powiedzą: „Są tacy jak my”, „Nie mają nic do tego”. Nie potrzebujecie ponurych min, aby pokazywać ludziom że chrześcijaństwo nie jest nędzne. Nie upijajcie się alkoholem, bądźcie napełnieni Duchem Świętym. Jeśli naprawdę chcecie pokazać ludziom, gdzie znajduje się szczęście – pokażecie że jest ono w Chrystusie, że wy radujecie się w Chrystusie. Pokazując, że jesteście szczęśliwi w butelce tak naprawdę nic nie udowadniacie. Niczego nie odsłaniacie, w rzeczywistości sami jesteście odsłonięci.

Lśnij przed światem!

Pomyślcie o tym opętanym człowieku z rozdziału 5 Ewangelii Marka. Wszyscy czulibyśmy się tak jak on: „Panie, pozwól nam iść z Tobą.” Jak myślicie, czy Pan Jezus mógłby nam odpowiedzieć „Nie, chcę żebyście tam wrócili. Chcę żebyście weszli do salonu i pili tyle ile wam się pomieści, abyście pokazali że chrześcijaństwo nie wyzwala w was chęci do porzucenia tych wszystkich rzeczy.”? Jak wiecie, Pan Jezus polecił „Idź do swego domu, do swoich, i opowiedz im, jak wiele Pan dla ciebie zrobił i jak okazał ci miłosierdzie” Co za wspaniała nowina! Czy uleczony człowiek założył z powrotem łańcuchy i udawał opętanego? Oczywiście, że nie. Zgodnie z poleceniem Pana Jezusa Chrystusa wrócił do miasta i był światłem; lśnił. Jak czytamy w 20 wersecie 5 rozdziału ewangelii Marka: „Odszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolis, jak wiele Jezus dla niego uczynił. Wszyscy zaś nie mogli wyjść podziwu.”

W wieczności możemy odkryć, że wiele osób z jego rodzinnego miasta jest w chwale. Dlaczego? Otóż to Pan Jezus odesłał go tam; to było miłosierdzie dla tego miasta. Miłosierdzie w postaci głoszenia przez tego człowieka dobrej nowiny o tym, czego Pan Jezus Chrystus dokonał w jego życiu. Mówicie, że to było trochę trudne dla faceta. Tak, ale to litość dla miasta. Z pewnością miał do powiedzenia wiele innych rzeczy. I wiecie co? On tam nie wrócił, aby ich potępić za palenie lub piercing; dodając przy tym że to dostajecie w kościele. Jeśli bijecie tym ludzi po głowach, jeśli marszczycie brwi i mówicie: „Spójrz na tego faceta, który tam pali!”; i co z tego że pali? Problemem jest to, że facet zmierza do piekła! To jest problem!

Radykalna zmiana

Jeśli będziecie upodabniać się do swojej starej osoby; próbować wywrzeć wrażenie, mówiąc że nie musicie wiele poświęcać aby zostać chrześcijaninem – światło zgaśnie.

Wy natomiast chcecie pokazać im jak radykalnie zmienił was Jezus Chrystus!