Jak wygląda bojaźń Pana w życiu chrześcijanina? Czy masz biblijnie wyważony pogląd na Boga, który pozostawia cię w absolutnym zachwycie? Tekst jest transkrypcją filmu, który możesz obejrzeć tutaj.

 

Stephen: Czuję, że na początku, gdy Pan mnie zbawił, miałem przed Nim bojaźń. I tak jak powiedział Paul, czuję, że jestem zbawiony od pięciu lat i powinienem być bardziej bojaźliwy wobec Niego, a wydaje mi się, że już nie wiem, co to znaczy. I jeśli spojrzysz na moje życie, możesz to stwierdzić. Więc jak to powinno wyglądać, a jak nie powinno wyglądać w życiu chrześcijanina?

Prowadzący: Śmiało, możecie odpowiadać. Jak wygląda bojaźń przed Panem w życiu chrześcijanina?

Michael: Najpierw zdefiniujmy, co mamy na myśli pod pojęciem bojaźń Pana. Myślę, że Salomon definiuje to w drugim rozdziale, a także w dziewiątym rozdziale Księgi Przysłów i określa ją zrozumieniem, mądrością. I na tej podstawie wnioskuję, że bojaźń Boża to biblijnie zrównoważony pogląd na to, kim jest Bóg – nie boisz się Boga, dopóki nie zobaczysz Go takim, jakim jest wiernie objawiony w Piśmie Świętym.

Na przykład, gdy podkreślasz jeden z Jego atrybutów, jak Jego miłość, nad innymi – masz teraz skrzywiony pogląd na Boga i nie będzie w nim czci, nie będzie szacunku, będziesz go widział jako tego ckliwego, miłego, łagodnego i cichego. Lecz jeśli widzisz Go i Jego sprawiedliwość jako ten atrybut, który podkreślasz, to nigdy nie będziesz chciał się do Niego zbliżyć, będziesz się Go chorobliwie bał.

Myślę więc, że bojaźń Pana jest biblijnie wyważonym poglądem na Boga, który pozostawia cię absolutnie zdumionym Nim. To jest bojaźń Pana, to nie jest chorobliwy strach. Muszę jednak szybko dodać, że jest też część mnie, która się Go boi. Jeśli nie będę Mu posłuszny, jeśli Go obrażę, to jest to przerażenie, ale to nie jest chorobliwe, to nie jest strach – to jest szacunek dla Boga. Wiem, co On może zrobić i nie chcę Jego niezadowolenia; nie chcę Jego gniewu i choć nigdy nie otrzymam Jego gniewu to, nie chcę złamać Jego serca. Więc myślę, że to jest właśnie strach przed Panem.

Jak to wygląda? Myślę, że teraz możesz zacząć trochę to dostrzegać. Osoba, która boi się Pana, postępuje zgodnie ze zrozumieniem Boga i dlatego jest pełna tego respektu, chodzi pod takim parasolem szacunku dla całego Boga.

Paul: Jak masz na imię?

Stephen: Jestem Stephen.

Paul: Stephen, kiedy po raz pierwszy zostałeś chrześcijaninem bałeś się Pana bardziej niż teraz? Było większe poczucie strachu przed Panem, jeśli dobrze zrozumiałem twoje pytanie.

Stephen: Tak.

Paul: Ok, oto co się dzieje, to jest bardzo powszechne, zdarza się nam wszystkim do pewnego stopnia. Kiedy jestem z moim małym dzieckiem, moją małą dziewczynką, biorę ją za rękę i prowadzę przez parking w Walmarcie, nawet jeśli nie ma tam samochodów, bo to moja mała dziewczynka. Mój 19-letni syn ma metr sześćdziesiąt pięć centymetrów i byłoby naprawdę niestosowne, gdybym brał go za rękę i prowadził przez Walmart. W chwili, gdy zostałeś zbawiony, stało się coś, co przydarza się nam wszystkim – byłeś Jego, byłeś nowo narodzony. Oprócz twojej pracy w procesie uświęcenia, On na początku bierze cię i tak cię chroni swoim duchem, tak cię prowadzi, jesteś niemowlęciem, On cię po prostu podtrzymuje.

Czy czułeś, że łatwo było myśleć o Nim i łatwo było się Go bać, a ty bałeś się grzechu? I to było z tobą przez jakiś czas. I co się stało?

Wydaje się, że to wszystko zaczęło się zmniejszać, aż znalazłeś się tam, gdzie jesteś teraz. Musi być w tym jakaś przemiana. Na początku jest to tylko łaska Boża chroniąca noworodka, ale potem ten noworodek musi otworzyć Pismo Święte i zacząć uczyć się chodzić po tym parkingu, bez pomocy – On chce, abyś dojrzał. Więc teraz, abyś mógł trwać w bojaźni przed Panem i wzrastać w niej, musisz sięgnąć do Pisma Świętego i musisz zrobić to, co powiedział Mike – odkryć, kim On jest. W miarę jak będziesz odkrywał coraz więcej tego, kim On jest, wtedy ta bojaźń nie będzie się zmniejszała, będzie rosła. Może się to zmienić w sensie emocji i tego czy tamtego, ale w całej praktyczności będzie rosła.

Oto więc rzeczy, które są absolutnie konieczne. Numer jeden to twoje studium tego, kim jest Bóg. Im bardziej Go znasz, jeśli jesteś prawdziwie wierzący, tym bardziej będziesz Go czcił, w miarę jak będziesz szedł dalej i odkrywał, kim On jest, zwłaszcza jak objawił się w krzyżu.

Jednak jedną z najważniejszych rzeczy – dziś rano miałem wspaniały przywilej być z moim bratem, tutaj na dole, na końcu i nie rozmawialiśmy o bojaźni Pańskiej, ale kiedy Mike mówił o byciu poważnym i kiedy poruszyłeś kwestię bojaźni Pańskiej, podczas rozmowy z nim, zdałem sobie sprawę, że bardziej czciłem Boga, byłem bardziej poważny w moim zadaniu, w mojej relacji i we wszystkim. Próbuję ci powiedzieć, że wzrastanie w Piśmie Świętym i w swojej wiedzy, ale bez moich braci, bez bycia w naprawdę dobrym kościele, gdzie są mężczyźni i kobiety, którzy boją się Pana i mogę zobaczyć to w nich, to myślę, że nie zrobiłbym żadnego postępu. Tak bardzo potrzebujemy wspólnoty wiary, w której to się kultywuje. Wracam do mojego kościoła, nie jestem tam starszym, ale wracam do mojego kościoła i widzę starszych i widzę ludzi w zgromadzeniu, którzy boją się Pana i to mnie porusza, widzę właściwą powagę lub widzę radość lub widzę coś takiego. I tak, obie te rzeczy – prywatne studium i modlitwa są ważne, ale bycie otoczonym…

Jeśli jesteś w kościele, oto jak decyduję, z kim chcę być, kiedy opuszczam tę osobę, czy sprawia, że pragnę więcej Chrystusa, więcej chrześcijańskiej szlachetności, więcej pobożności. Są ludzie, o których wiem, że jeśli mam doła, mogę do nich pójść i kiedy od nich odejdę, będę miał większe poczucie tego. Tak więc, obie rzeczy – twoje prywatne studiowanie Pisma, a następnie przebywanie w otoczeniu bogobojnych ludzi.

Michael: Chciałbym dodać jeszcze jedną rzecz, nie chcę zdominować, ale myślę, że słowo strach – my kojarzymy z pewną mentalnością. Najbardziej doświadczyłem bojaźni Boga, z wyjątkiem dnia, w którym zostałem nawrócony, był moment, w którym zostałem przytłoczony przez miłość Boga. Byłem tak przytłoczony Jego miłością do mnie, że zacząłem drżeć, ponieważ nie mogłem uwierzyć, jak bardzo ta osoba jest kochająca wobec kogoś takiego jak ja i dosłownie byłem przerażony. Czy to ma sens? To nie jest sposób, w jaki zwykle myślimy o strachu przed Bogiem, prawda? Ale to było przytłaczające poczucie, że kto może tak kochać? I to tak przeraziło moje serce w dobry sposób. Więc, ponownie, nie używaj słowa strach i nie umieszczaj go w emocjonalnym kontekście, gdzie jest to strach, terror lub przerażenie.

Prowadzący: To świetne pytanie bracie, pomoże nam wszystkim.

Więcej transkrypcji z filmów Paula Washera możesz znaleźć tutaj.

Więcej transkrypcji z filmów Michaela Durhama możesz znaleźć tutaj.

DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA!
Chcę otrzymywać newsletter - wiadomości o nowościach i produktach związanych ze stroną Żyjesz Tylko Raz.
Chcesz otrzymywać powiadomienia o publikowanych przez nas treściach? Dołącz do newslettera!
Co jakiś czas będziemy przesyłać ci maila o nowych filmach, artykułach i innych produktach związanych z naszą działalnością. My również nie lubimy spamu, dlatego możesz być pewny, że nie będziemy zasypywać cię wiadomościami. W każdej chwili będziesz mógł zrezygnować z otrzymywania newslettera.