W grece widzimy kilka znaczeń słowa miłość. Z jednej strony mamy słowo eros i to jest miłość fizyczna, atrakcyjna. Z drugiej strony phileo i to jest miłość braterska – bardziej jako przyjaźń. Wyróżniamy również agape i to jest miłość Boga do nas. To jest najwyższa forma miłość. To miłość bezwarunkowa opisana w 13 rozdziale 1 Listu do Koryntian.

W 4 rozdziale 1 Listu Jana czytamy: „Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.” Czytając dalej 4 rozdział 1 Listu Jana warto zwrócić uwagę na 16 werset: „My poznaliśmy i uwierzyliśmy w miłość, którą ma Bóg do nas. Bóg jest miłością, a kto trwa w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.”

Miłość Boga zaczyna się w Trójcy. W Ewangelii Mateusza, w 3 rozdziale czytamy: „I rozległ się głos z nieba: To jest mój umiłowany Syn, w którym mam upodobanie.” Następnie 4 wersety z Ewangelii Jana, pierwszy z nich jest z 3 rozdziału: „Ojciec miłuje Syna i wszystko dał w jego ręce.”, popatrzmy teraz na 5 rozdział z Ewangelii Jana: „Bo Ojciec miłuje Syna i ukazuje mu wszystko, co sam czyni. I pokaże mu większe dzieła niż te, abyście się dziwili.” i 10 rozdział z Ewangelii Jana: „Dlatego Ojciec mnie miłuje, bo ja oddaję swoje życie, aby je znowu wziąć.” i na koniec werset z 14 rozdziału Ewangelii Jana: „Ale żeby świat poznał, że miłuję Ojca i jak Ojciec mi nakazał, tak czynię”.

Co ta miłość oznacza dla ludzi, to zobaczmy w 17 rozdziale Ewangelii Jana: „Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedno, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że umiłowałeś ich, jak i mnie umiłowałeś.” W 3 rozdziale 1 Listu Jana czytamy: „Patrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi. Dlatego świat nas nie zna, bo Jego nie zna.” 3 rozdział Ewangelii Jana: ” Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.”, dalej w 17 rozdziale Ewangelii Jana czytamy: „Objawiłem im Twoje imię i jeszcze objawię, aby miłość, którą Mnie umiłowałeś, była w nich i Ja w nich.”, natomiast w 10 rozdziale Ewangelii Jana warto zwrócić uwagę na 11 werset: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje swoje życie za owce.”

Prawdziwa miłość to dawanie. W Liście Jakuba, brata pańskiego, w 2 rozdziale czytamy: „A ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie, a nie dalibyście im tego, czego potrzebuje ciało, jaki z tego pożytek? Tak i wiara, jeśli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie.” Oczywiście Jakub odpowiada tutaj na pewien zarzut. Niektórzy twierdzili wtedy – i tak jest do dzisiaj – że znają Boga, że mówią przecież Jego imię. To znaczy, że wierzą i na tej podstawie będą zbawieni, ale nie było tego widać w ich życiu. Tutaj Jakub piszę wyraźnie, jeżeli naprawdę wierzysz w Jezusa Chrystusa, jeżeli on naprawdę jest Twoim Bogiem to powinieneś żyć tak jak on. Jeżeli zobaczysz ubogiego to mu pomożesz. Jeżeli zobaczysz głodnego to go nakarmisz. Jeżeli zobaczysz spragnionego to go napoisz. Z wiary wypływa miłość. Jakub mówi, że wiara bez uczynków jest martwa. To nie jest wiara zbawcza. Widzimy, że zbawienie jest z wiary, a nie z uczynków. Potwierdzeniem tej wiary, tego że jest prawdziwą, zbawczą wiarą są uczynki; że chcemy pomagać innym, że pomagamy, że kochamy innych i widzimy, że leży w naszym sercu los innych ludzi. Nie powinniśmy przechodzić obojętnie wokół tragedii ludzkiej.

W Liście do Rzymian, w 5 rozdziale czytamy: „Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł.”. Chrystus za nas umarł, gdy byliśmy grzesznikami. On wiedział, że ty będziesz czynił tak, a ja tak, że będziesz grzesznikiem, że będziesz go obrażał, możliwe że będziesz i naśmiewał się, ale podjął się tego dzieła, aby umrzeć za grzeszników. Może nie byliśmy wcale idealni, wspaniali, nie staraliśmy się żyć dla Boga, to jednak On wiedział, że będziemy żyć tak – nie inaczej, że będziemy umarli w grzechach. Mimo wszystko umarł za grzeszników.

W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy: „PAN umiłował was i wybrał was nie dlatego, że byliście liczniejsi od innych narodów, gdyż byliście najmniej liczni ze wszystkich narodów; Lecz ponieważ PAN was umiłował i chciał dochować przysięgi, którą złożył waszym ojcom, PAN wyprowadził was potężną ręką i wykupił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla Egiptu.”. Zobaczmy tak samo Izrael, Bóg go umiłował, nie dlatego, że to był wspaniały naród, miał jakieś sukcesy – ale czy oddawał cześć Bogu, nie. Bóg go umiłował, dlatego że był najmniejszy ze wszystkich narodów.

Nasza miłość do Boga i do innych ludzi powinna wypływać z łaski, którą otrzymaliśmy. Jeżeli uświadomisz sobie prawdę, że jesteś grzesznikiem i zasługujesz według Bożej sprawiedliwości na piekło to poczujesz, że jedyną drogą Twojego ratunku jest przyjście do Chrystusa, zawołanie, poproszenie go o pomoc. Jeżeli poczujesz tę odpowiedź Jego. Jeżeli zobaczysz, że Bóg odpowie na to, że Bóg sam zacznie zbawiać cię; nie przez twoje uczynki, nie przez to – że chodzisz do Kościoła, nie przez to – że pościsz, nie przez to – że rozdajesz ludziom pieniądze. Bóg sam odpowiada na twoje przyznanie się do tego, że jesteś nikim; i to jest łaska, ale wtedy widzimy niezmierną miłość Bożą. Nie taką jaką przedstawia nam świat, że Bóg kocha wszystkich, nieważne co robisz, nie. Bóg jest jednocześnie święty, ale jednocześnie kocha ludzi. Jeżeli poznasz faktycznie łaskę Bożą, to że jest ona czymś naturalnym, że jeżeli sam doświadczasz miłości – to naturalnie powinieneś przekazywać ją dalej.